REKLAMA
     
REKLAMA

 

Wydarzenia

Wejście do schroniska....

Mieleckie Towarzystwo Opieki nad Zwierzętami nieodwołalnie opuszcza obiekty.

Jak już wielokrotnie informowaliśmy, decyzją Powiatowego Lekarza Weterynarii w Mielcu od 1 maja mieleckie schronisko dla zwierząt powinno zostać formalnie zamknięte, nie może być prowadzone w dotychczasowej formule przez Mieleckie Towarzystwo Opieki nad Zwierzętami. Lekarz Weterynarii tego zabronił.  1 maja to również dzień wejście w życie nowych przepisów regulujących opiekę nad zwierzętami oraz gminnego programu, który określa te działania na terenie miasta Mielca.

Od wielu tygodni było jasne, że 1 maja będzie dniem sądnym dla schroniska i MTOZ-u. Towarzystwo na wszystkie decyzje i zmiany zareagowało wypowiedzeniem umowy na mocy, której prowadziło placówkę i przekazaniu jej do Urzędu Miejskiego. Magistrat chciał jeszcze porozumieć się z MTOZ-em, by ta organizacja nadal schronisko prowadziła, ale na nowych warunkach ściśle określanych przez Urząd. Negocjacje zakończyły się fiaskiem.

Już 24 kwietnia Urząd Miejski poinformował, że przejmuje schronisko. Dzisiaj (30 kwietnia) te zapowiedzi stały się realne. Przez cały dzień w schronisku trwały prace administracyjne pozwalające na przejęcie przez magistrat zarządzania obiektami i przejęcie opieki nad zwierzętami. Placówka była całkowicie zamknięta, dziennikarz portalu hej.mielec.pl nie został wpuszczony na teren schroniska.

- Towarzystwo Opieki nad Zwierzętami nie wyraża chęci do dalszego prowadzenia schroniska. Zresztą robiło to w sposób nienajlepszy. Stąd lekarz powiatowy weterynarii zabronił im prowadzenia tej działalności. Opiekę nad schroniskiem przejmą służby miejskie. Jedna z naszych spółek komunalnych będzie się fizycznie zajmowała obsługą tego obiektu. Jest pracownik, który będzie kierował wszystkimi procesami. To nowy kłopot dla miasta, nowe wydatki. Organizacja pozarządowa w tym zakresie nie sprawdziła się, musimy to przyjąć do wiadomości. Cóż innego możemy zrobić?  – komentuje wiceprezydent Mielca Mieczysław Wdowiarz.

Przejęcie schroniska przez miasto oznacza już teraz zmiany w zasadach jego działania. Przede wszystkim obiekt nie przyjmie absolutnie żadnego zwierzęcia spoza terenu miasta Mielca. - Nie będziemy przyjmować żadnych zwierząt z zewnątrz. To jest jednoznacznie ustalone. Będziemy chcieli w drodze adopcji, właściwej opieki, doprowadzić do zmniejszenia liczby zwierząt w schronisku. Ten obiekt nie jest przystosowany do takiej liczby jaka tam jest. 350 zwierząt to oczywiście zbyt dużo. Nie jesteśmy w stanie utrzymać takiego schroniska -  dodaje Mieczysław Wdowiarz.

Akcja zmniejszania liczby zwierząt w schronisku już trwa. W ubiegły piątek, czyli jeszcze pod zarządem MTOZ-u, ze schroniska wyjechało 45 psów. Fundacja z Niemiec szuka im nowych domów za zachodnią granicą.

Magistrat tymczasem zaprasza do współpracy animalsów i wolontariuszy.  - Zachęcamy do współpracy przy organizacji i funkcjonowaniu schroniska wszystkie osoby, instytucje oraz organizacje pożytku publicznego, którym leży na sercu dobro pokrzywdzonych zwierząt – przekazuje Krzysztof Urbański, rzecznik prezydenta Mielca.

PC

 

Komentarze
dodaj komentarz
  • (2012-05-17 15:01:46) dkl

    Czego boi sie prowadzacy schron?

    Ciekawe czy prowadzacy schronisko dla bezdomnych zwierzat w Mielcu zna ustawe o ochronie zwierzat i o wolontariacie? Bo wyglada na to, ze schronisko w tej obecnej postaci to WIEZIENIE, a nie azyl dla zwierząt, ktorych sie ktoś pozbył. Adopcje mozliwe do 15 w dni robocze, w soboty-niedziele zamkniete na glucho! Ochrona jak Bialolęce. Zadnego telefonu do kontaktu, maila. Wolontariusze traktowani jak najgorszy trąd i zaraza. Weterynarza nie ma w ogole, bo i po co.

  • (2012-05-09 12:35:26) dkl

    ajyram

    ''I jeszcze jedno pytanko jak ZAMIERZACIE ZREDUKOWAĆ LICZBĘ ZWIERZĄT?? USYPIAJĄC?? Bo skoro obiekt nie jest przystosowany do trzymania takiej ilości zwierząt to... No chyba że NIEMCY??'' - Zadna fundacja czy stowarzyszenie niemieckie nie wpolpracuje ze schroniskiem, w ktorym nie ma wolontariuszy. Doskonale o tym wiedza wladze miasta (byly spotkania!!!) i niech nie licza na wspolprace, jesli wolontariatu nie bedzie. No chyba, ze nikogo nie wpuszcza, pousypiaja psy brzydkie, starsze, agresywne (niektore mialy byc uspione juz dawno, stanowia realne zagrożenie dla ludzi i innych zwierzat) , a potem beda miec policje i prokuratora na karku i cale media. A co z Kierowniczka i Buba? Gdzie te biedne psiny teraz mieszkaja? czy trafily do boksu po latach mieszkania na swietlicy... Na szczeniaki sa chetni - jak przyjada ludzie po godz. 16 to nie beda mogli adoptowac ? MASAKRA!!! Mieleckie eldorado dla urzednikow, nie dla ludzi i zwierzat!

  • (2012-05-09 11:43:14) dkl

    dkl

    ''Magistrat tymczasem zaprasza do współpracy animalsów i wolontariuszy'' - co za bzdury! Dzis jest 9.maja i ani slowa o wspolpracy z dotychczasowymi wolontariuszami, a co dopiero mowic o nowych ludzi, ktorzy pierwszy raz przyjda do schroniska i pocaluja tzw. klamke. Dlaczego wolontariusze nie zostaja wpuszczani na teren schroniska? Nie tylko 3 najaktywniejsze dziewczyny, ale WSZYSCY, ktorzy od lat pomagali w schronisku? Bylo nas calkiem sporo! I kto prowadzil strone schroniska i dawal mase ogloszen jak nie wolontariusze? kto szukal adoptujacych i zawozil psy do nowych domow? Kto organizowal bazarki, zbiorki i szukal sponsorow. TEJ HISTORII NIE DA SIE WYMAZAĆ! Sa chetni na kilka psów ze schroniska do adopcji. Ci ludzie jeszcze czekaja, ale jak dlugo beda miec cierpliwosci? pojda do Kundelka i zaadoptuja psy, a mieleckie bezdomniaki nadal beda czekac na łaske.

  • (2012-05-09 11:40:01) dkl

    dkl

    ''Magistrat tymczasem zaprasza do współpracy animalsów i wolontariuszy'' - co za bzdury! Dzis jest 9.maja i ani slowa o wspolpracy z dotychczasowymi wolontariuszami, a co dopiero mowic o nowych ludzi, ktorzy pierwszy raz przyjda do schroniska i pocaluja tzw. klamke. Dlaczego wolontariusze nie zostaja wpuszczani na teren schroniska? Nie tylko 3 najaktywniejsze dziewczyny, ale WSZYSCY, ktorzy od lat pomagali w schronisku? Bylo nas calkiem sporo! I kto prowadzil strone schroniska i dawal mase ogloszen jak nie wolontariusze? kto szukal adoptujacych i zawozil psy do nowych domow? Kto organizowal bazarki, zbiorki i szukal sponsorow. TEJ HISTORII NIE DA SIE WYMAZAĆ! Sa chetni na kilka psów ze schroniska do adopcji. Ci ludzie jeszcze czekaja, ale jak dlugo beda miec cierpliwosci? pojda do Kundelka i zaadoptuja psy, a mieleckie bezdomniaki nadal beda czekac na łaske.

  • (2012-05-07 16:32:10) Mru

    Kiedy zarządzało MTOZ żadna z nas trzech (wolontariuszek) nie miała nigdy problemu z wejściem do psów. Teraz nie możemy wejść ponieważ zmieniło się kierownictwo i musimy poczekać na umowy wolontariackie, a bez nich nikt nie weźmie odpowiedzialności za to gdyby np coś się nam stało. Dlatego musimy czekać. Z niekorzyścią, bo właśnie są chętne osoby na trzy wspaniałe psy.... Siódmy dzień mija, a my nadal nic nie wiemy. Jutro mam nadzieję się już wszystko wyjaśni i będzie można zabrać się do pracy;))))

  • (2012-05-03 18:35:17) mrucio

    :/

    Ja się jeszcze zastanawiam czy Pan Prezydent i Pan Wdowarz podczas swoich majowych urlopów pomyśleli o tym, że koty i psy w schronisku zostały pozostawione bez opieki weterynaryjnej?? Z tego co wiem to koty przez cały czas są leczone i dostawały praktycznie codziennie lekarstwa, oczywiście nie wszystkie ale dużo z nich, czy kogoś to teraz obchodzi?? A przecież wszyscy wiemy, że weterynarza nie ma !!! Odszedł z MTOZ, no chyba że już nie ma co leczyć?? Przecież Pan Prezydent i jego świta to nie Duch Św. i raczej mało wiedzą o tym które zwierzaki są w potrzebie i muszą być leczone. I to od poniedziałku już nie ma weterynarza, a przecież minie tydzień!!!! I jeszcze te burze... Co do Pana w Czerni to nie wiem jak sobie poradził :)) Przecież tak jak mówicie niektóre psy uciekają, zastanawiam się czy on zrobił to samo :D:D Noooo chyba że stał w piorunach!!! i polnował schroniska, w co bardzo wątpię. A może już nie ma czego pilnować>? Przecież miała być redukcja zwierząt!? I ja się pytam, w jaki sposób można dostać się na schronisko?? Dalej UM się instaluje?? Zastanawia mnie ten tydzień, dlaczego nikt nie może tam wejść, co się tam właściwie dzieje?? A co do Pana który tam pracuje to i tak będzie śpiewał jak mu zagrają!!

  • (2012-05-03 15:35:44) elaplata

    Zwierzęta w schronisku w Mielcu

    Uważam,że Urząd Miasta powinien wprowadzić od nowa podatek od psa w mieście!Środki z tego tytułu mogłyby pomóc w utrzymaniu schroniska,ewentualnie do sprzątania psich odchodów,których nadal mnóstwo wodzimy na miejskich skwerach.Może ktoś z Rady Miejskiej miałby podobne zdanie...zawsze trochę środków finansowych wpłynęłoby do kasy miejskiej!!!Pamiętam czasy,gdy taki podatek obowiązywał i wielu ludzi go płaciło.A co do schroniska mam apel do władz:ludzie pozwólcie tym młodym kochającym zwierzaki opiekować się nimi,one pragną mieć kontakt z ludźmi.Łzy w oczach miałam widząc ,jak te młode dziewczyny z pełnym poświeceniem tam biegały. Bezdomne psy i koty biorą się z głupoty ludzi,którzy bezmyślnie je rozmnażają,albo porzucają jak rzecz!!!Gdzie ludzka wrażliwość i odpowiedzialność???Tacy ludzie tak samo wychowują swoje pociechy i sytuacja się powtarza!Są liczne gabinety weterynaryjne i samiczkę można,a nawet trzeba wysterylizować,jeśli się nie chce młodych,ale jakże szkoda n.p.100 zł. zapłacić,natomiast patrząc w sklepie na stoisku monopolowym jakie kwoty idą na alkohol / tu jakoś nie szkoda/....najgorzej zmienić mentalność.CHCESZ ZMIENIĆ ŚWIAT TO ZACZNIJ OD SIEBIE - HASŁO DNIA!

  • (2012-05-03 13:24:39) annakowalska

    Śledząc losy mieleckiego schroniska dla zwierząt było narzekanie na niechęć byłych władz schroniska na wpuszczanie wolontariatu na teren schronu, a śledząc nawet "FACEBOOK" to widzę że jednak byli wpuszczani (mam tu na myśli wrzucone przez wolontariuszy zdjęcia i opisy zwierząt) A z komentarzy poniżej widzę, że teraz całkowicie zabroniono wstępu wolontariuszom. Sama teraz chce wybrać się na schronisko, aby zaadoptować pieska lecz "men in black" trzyma mnie za bramą, bo jest zakaz wejścia. A co zrobić gdy będę chciała pomóc pieskom po godz. 15:00? pocałuję kłódkę z łańcuchem i będę musiała odejść , bo nie będzie żadnych pracowników??! Z tego wszystkiego to najbardziej szkoda mi tylko psiaków. ;(;(

  • (2012-05-03 13:16:46) annakowalska

    A ciekawe jak sobie wczoraj poradził z pieskami nasz "men in black" podczas burzy? Przecież jest to wiadome, że niektóre z nich boją się burzy. Najpewniej schował się albo w biurze, albo w aucie i udawał, że nic sie nie dzieje.

  • (2012-05-03 10:28:48) Mru

    A cóż pozytywnego na razie wynikło?? Mam nadzieję, że jak już pozwolą nam wejść do schronu, to będą wszystkie "dziadki"..... Lucy, głęboki wdech i cierpliwie do wtorku czekamy;))))

1 | 2 | 3  »  

Zapoznaj się z regulaminem portalu hej.mielec.pl. Poznaj swoje prawa i obowiązki.
Sprawdź zasady publikowania komentarzy, postów na forum. Dowiedz się jak zgłaszać wnioski i uwagi.
CZYTAJ WIĘCEJ – REGULAMIN PORTALU HEJ.MIELEC.PL!
 

 

 

 

Facebook

 


REKLAMA

 

REKLAMA

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Kalendarium

Październik

Pn Wt Śr Cz Pt So Nd
            01
02 03 04 05 06 07 08
09 10 11 12 13 14 15
16 17 18 19 20 21 22
23 24 25 26 27 28 29
30 31          

Newsletter

Chcesz byś powiadamiany o nowościach w serwisie? Zapisz się na nasz newsletter.

Ankieta

 

 

Zobacz nasze profile:    YOUTUBE      FACEBOOK    TWITTER     INSTAGRAM

 

 PROMOWANE LINKI!   Mielec Reklama  |   Hotel Mielec  |   Fitness Mielec  |   Mielec Pizza  |   Mielec Biżuteria Modowa 

 

Korzystanie z serwisu oznacza akceptację REGULAMINU KORZYSTAMY Z COOKIES Copyright HEJGRUPA sp. z.o.o. 2007-2017 Wszystkie prawa zastrzeżone Realizacja: ideo Powered by: CMS Edito
PORTAL HEJ.MIELEC.PL JEST ZAREJESTROWANYM TYTUŁEM PRASOWYM!