Menu

Dodaj INFO

Pisz, fotografuj, nagrywaj! I wysyłaj informacje do portalu! 

ZOBACZ JAK MOŻESZ TO ZROBIĆ

 

Reportaż, relacja, wywiad



Temat budowy farmy wiatrowej na terenie gminy Radomyśl Wielki żyje od kilku lat. To jednak w ostatnim czasie o wiatrakach zrobiło się naprawdę głośno. Przede wszystkim za sprawą pierwszej uchwały o zagospodarowaniu przestrzennym, którą podjęła radomyska rada. Po tej decyzji w regionie rozpoczęła się fala protestów przeciwko wiatrakom. O samym pomyśle budowy farmy wiatrowej, o jej zaletach i sygnalizowanych przez protestujących wadach rozmawiamy z burmistrzem Radomyśla Wielkiego Józefem Rybińskim.

Dowiedz się więcej:

Radomyśl Wielki ma szansę na elektrownię wiatrową

Nie wszyscy w wiatrakach widzą szansę

Co faktycznie może powstać w gminie Radomyśl Wielki?

Akademia Wiatru próbuje edukować gminę Radomyśl Wielki

Skandal w Pniu. Kolejna odsłona wiatrakowego konfliktu


- Panie burmistrzu, w ostatnim czasie sporo mówi się o budowie farmy wiatrowej na terenie gminy Radomyśl Wielki. Temat urósł po zmianie planu zagospodarowania przestrzennego. Ale o wiatrakach mówiło się tutaj znacznie wcześniej…

- Pierwsze informacje o zainteresowaniu budową wiatraków padły co najmniej 8 lat temu. Były to jednak tylko sygnały o zainteresowaniu różnych firm. Mówiło się wówczas o „w miarę korzystnych” warunkach do funkcjonowania takich wiatraków. Temat powrócił 2,5 roku temu, gdy okazało się że na odcinku z Podleszan do Radomyśla powstanie linia wysokiego napięcia. To dawało gwarancję na odbiór wytworzonej energii. Pojawiła się firma Gestamp i rozpoczęła konsultacje z mieszkańcami. I takich spotkań było sześć, były też wyjazdy mieszkańców na działające już farmy wiatrowe w Polsce.

- Po jakimś czasie okazało się, że Gestamp podpisał z mieszkańcami umowy na wydzierżawienie gruntów pod ewentualną budowę wiatraków.

- Tak. To się działo bez naszej wiedzy, nikt nas nie informował z kim umowy zostały podpisane, na jakich warunkach. I to jest normalna procedura inwestycyjna. Gestamp mając umowy i akceptację społeczną złożył do urzędu gminy wniosek o zmianę studium uwarunkowań przestrzennego zagospodarowania i planu przestrzennego zagospodarowania. Rada łaski tutaj nie robi – rozpatrzyła wniosek i podjęła uchwałę o rozpoczęciu procedury inwestycyjnej. Ale dzisiaj nie są to jeszcze żadne decyzje. Dzisiaj mówimy jedynie o zamiarach.

- W gminie trwa spór o wiatraki. Przeciwnicy mówią o ich szkodliwości na zdrowie, Pan mówi o zyskach finansowych. Jedno drugie wyklucza?

- Jeżeli dzisiaj głównym i jedynym argumentem przeciwko wiatrakom jest mówienie o ich szkodliwości, to ja odpowiadam: na tym się nie znam! Od tego są inne służby, instytucje, które odpowiadają za takie kwestie. Jeżeli ktoś mówi, że jest to szkodliwe to powinien za te słowa brać pełną odpowiedzialność. Powinni się tutaj wypowiadać ludzie, którzy coś na ten temat wiedzą. Nie nauczyciel, historyk czy ja jako burmistrz. Instytucje, które przygotowują materiały o tworzeniu odnawialnych źródeł energii mają odpowiednie służby, mają naukowców. To oni na podstawie konkretnych argumentów powinni wskazywać co i na jakich zasadach można przeprowadzać, a jeżeli nie można to dlaczego. Takich kwestii nie można zrzucać na odpowiedzialność społeczną.

- A finanse? Posługuje się Pan kwotą około miliona złotych zysku w skali roku. Kąsek wart uwagi?

- Wszystkie wskaźniki ministerstwa finansów mówią jednoznacznie, że Radomyśl Wielki należy do gmin biednych. Wskaźnik „G” świadczący o zamożności człowieka jest na poziomie 0,42. Jesteśmy na szarym końcu w Polsce, co dopiero mówić o standardach europejskich. Dlatego musimy wykorzystywać szanse na pozyskiwanie środków. Działalność 12 wiatraków dałaby nam przychód z podatków właśnie na poziomie około 1 miliona złotych. Nie mówię tutaj o innych, ewentualnych inwestycjach, które firma mogłaby czynić. Dlatego względy finansowe są dla mnie argumentem mówiącym o tym, że warto na temat wiatraków rozmawiać.

- Spróbujmy przełożyć jakoś kwotę miliona złotych na konkrety. Co za takie pieniądze gmina mogłaby realizować?

- Milion złotych można przetłumaczyć chociażby na około 5 km nowych chodników. Ale to tylko chodniki, podczas gdy ambicje mamy duże. Chcemy otwierać nowe przedszkola. I tutaj przykład: na działalność nowego przedszkola w Partyni potrzeba 260 tys. zł. Nie dostanę dodatkowych środków, a nie mogę przecież wziąć kredytu na bieżącą działalność, bo po kilku latach budżet będzie rozłożony. Skądś pieniądze na nowe przedsięwzięcia trzeba brać, a nowych źródeł finansowania nie ma. Gdzieś trzeba zabrać, by gdzieś móc dać.

- W ostatnim czasie zawiązał się Powiatowy Komitet Protestacyjny na czele którego stanęła radna powiatu mieleckiego Maria Napieracz. Jak ocenia Pan działalność tego komitetu?

- Ja takiego komitetu nie znam. Wiem, że temat prowadzi poseł Krzysztof Popiołek, z którym odbyłem rozmowę. To była rzeczowa rozmowa na argumenty. Jeżeli natomiast pani Napieracz działa przy takim komitecie, to wiatraki są tu jedynie przykrywką jej działalności. Nadarzyła się szansa na bicie piany, jest temat do pokazania się w kontekście wyborów samorządowych. Nie będę wypowiadał się na temat takiej formy działalności politycznej.

- Ale pani Maria Napieracz przy okazji każdego spotkania podkreśla apolityczność swoich działań. Mówi, że problemem są wiatraki, nie spory polityczne.

- Gdyby tak rzeczywiście było to na spotkania w sprawie wiatraków nie ściągano by ludzi z określonymi przynależnościami politycznymi, którzy dodatkowo nie są mieszkańcami naszej gminy. Dostarcza mi się listy z nazwiskami osób protestujących, których temat bezpośrednio nie dotyczy. Takie podejście wskazuje jednoznacznie, że nie mamy do czynienia z podejmowaniem problemu wsi, jest problem polityczny.

- Wspomniał Pan o szeregu konsultacji, które Gestamp miał organizować w gminie na przestrzeni ostatnich lat. Dzisiaj wydaje się jednak, że te konsultacje więcej namieszały, niż wyjaśniły. Nie mamy jasnych, klarownych odpowiedzi dotyczących wiatraków.

- Spotkania były, ale po ostatnich incydentach jakie miały miejsce w Pniu, dostałem informację od firmy Gestamp, że w takich warunkach więcej konsultacji nie będzie. Ostateczny głos należy do mnie i do rady miejskiej Radomyśla Wielkiego. Moim obowiązkiem jest przedstawić radzie odpowiednią uchwałę. Żeby natomiast zrobić to rzetelnie i zgodnie opinią mieszkańców, właśnie u nich zaciągnę wiedzy. Niech przyjdą, wypowiedzą się, zagłosują. Niech mieszkańcy tych miejscowości, których wiatraki dotyczą, sami podejmą decyzję. Będzie większość przeciwników – proszę bardzo: stanie się wola mieszkańców. Mam tutaj na myśli Dulczę i Pień, bo gdyby projekty w tych miejscowościach upadły to inwestor się wycofa.

- Mówimy o referendum?

- Forma takiego zapytania społeczności nie jest dzisiaj wiadoma. Czy to będzie referendum czy jakaś inna forma zapytania, to się okaże i zajmą się tym prawnicy. Jedno jest pewne: ostatecznie zdecydują mieszkańcy. Ja nigdy nie podjąłem decyzji w trudnych sprawach bez konsultacji społecznych. A jestem osobą publiczną od 36 lat. Nie jestem człowiekiem krystalicznym, bo kto jest bez wad? Ale dzisiaj wylano na mnie niesamowitą ilość pomyj. Dzisiaj posądza się mnie o łapówkarstwo. To jest polityczny język nienawiści. Oskarżycielom proponuję zastanowić się nad swoim postępowaniem moralnym. Jaki przykład dają innym, z którymi pracują, jakim językiem posługują się w dyskusji publicznej.

- Kilka dni temu z inicjatywy rady powiatu mieleckiego odbyło się wspólne szkolenie powiatowych radnych z radnymi Radomyśla Wielkiego. Poruszono kwestię wiatraków – profesor Tomasz Boczar z Politechniki Opolskiej mówił o działalności elektrowni wiatrowych. Swoją prezentację przedstawiła także pani Maria Napieracz. Tam język dyskusji był podobno zupełnie inny. Jakie są Pańskie wnioski po tym szkoleniu?

- Zastrzegam, że są to moje indywidualne odczucia. Na tym spotkaniu język i warunki do dyskusji były świetne. Mam jedynie wrażenie, że było za krótkie. To był jeden wykład i być może to nie wystarczyło by kompleksowo poznać problematykę. Rzecz w tym, że wykład prof. Boczara był niezwykle treściwy. A moje wnioski? Prelegent powiedział jasno: materiał prezentowany przez panią Napieracz nijak ma się w ocenie fachowców do rzeczywistości. Zostało to określone jako „manipulacja faktami”. Więcej komentować nie chcę i ogólną ocenę tego spotkania wolałbym zostawić inicjatorom szkolenia - ludziom, którzy mają absolutnie bezstronny punkt widzenia.

- Na zakończenie chciałbym zapytać o prawdopodobieństwo powstania farmy wiatrowej na terenie gminy Radomyśl Wielki. Biorąc pod uwagę skalę emocji jakie wylały się w związku z wiatrakami, czy one mają jeszcze realną szansę by rzeczywiście stanąć, czy może rozmawiamy już dzisiaj o „żywym trupie”?

- Nie mogę prorokować, wypowiadać się, czy w jakikolwiek sposób sugerować odpowiedzi jaką będę chciał zaczerpnąć od mieszkańców. Gwarantuje, że przeprowadzenie referendum na terenie całej gminy dałoby dzisiaj jednoznacznie pozytywną opinię dla wiatraków. Ale takie głosowanie nie ma sensu, bo łatwiej wypowiadać się tym, których to nie dotyczy. Dzisiaj warto zadać sobie pytanie, jaka część protestujących to tak naprawdę mieszkańcy Pnia czy Dulczy Małej. Robi się szum, za którym stoi tak naprawdę garstka ludzi. Jestem o tym przekonany, bo chociażby mieszkańcy Pnia przychodzą do mnie i mówią jasno: „nas w tym świństwie nie było”. Odcinają się od ostatnich incydentów zarówno zwolennicy, jak i przeciwnicy wiatraków. Odcinają się jednak ci, z którymi można rozmawiać jak partner z partnerem, jak człowiek z człowiekiem.

- Pan w wiatrakach od początku widział szansę. Dzisiaj, po tych wszystkich wydarzeniach, zmienił Pan zdanie? Może dla świętego spokoju lepiej byłoby odpuścić temat?

- Dzisiaj na wiatrakach mi już nie zależy. Zresztą teoretycznie rzecz ujmując można powiedzieć, że wszystkie te protesty są mi wręcz na rękę. Zamknie się temat i nie będzie tego ogromu pracy, którą trzeba w tym temacie podjąć. Ja tylko podkreślam, że chcę ponieść odpowiedzialność. Niech poniosą ją także twórcy wszystkich ostatnich akcji protestacyjnych. Zanotujmy dzisiaj, że burmistrz Józef Rybiński widział szansę w wiatrakach, zanotujmy też na czyj wniosek szanse te zostały zaprzepaszczone. Jeżeli okaże się, że pieniądze z tytułu działalności wiatraków pójdą do kogoś innego, będziemy przytaczać twarde, staropolskie przysłowia…


Rozmawiał Kacper Strykowski

Komentarze
dodaj komentarz
  • (2012-05-11 09:02:39) Giermek

    Masło maślane

    wypisuje niejaki Eko2012. W zdaniu: ..."Jeżdżę po Europie i tam stoją wiatraki i co zauważyłem stoją w znacznej odległości od zabudowań, więc szkodzą w minimalnej części lub w ogóle!, a że krajobraz zmieniony to trudno"... - napisał, że stoją tam wiatraki w znacznej odległości. Tak to prawda. Tam na zachód od Odry przedsiębiorcy respektują swoje prawo, które stanowi, że najbliżej położony wiatrak z takiej farmy może stać od zabudowań mieszkalnych od 3 km i dalej. U nas chcą stawiać 500 m od domów. A dlaczego tak się dzieje Bo nasze urzędasy nie zmienili (nie dostosowali) prawa europejskiego w tej tematyki. Wszystkie tak zwane ekspertyzy o braku szkodliwości mają inwestorzy bo są one niezbędne do otrzymania zezwolenia na inwestycję. W większości są to chałtury naukowców chcących się jak najwięcej i najszybciej dorobić prywatnie, bez patrzenia na swoją reputację zawodową.

  • (2012-05-07 11:02:59) Eko2012

    Żałosne to wszystko

    Tak czytam te komentarze tych wszystkich przeciwników i śmiech mnie ogarnia. Ludzie czy tylko wiatraki szkodzą? A co z nadajnikami telefonii komórkowej? Z liniami wysokiego napięcia? Jeżdżę po Europie i tam stoją wiatraki i co zauważyłem stoją w znacznej odległości od zabudowań, więc szkodzą w minimalnej części lub w ogóle!, a że krajobraz zmieniony to trudno, tam ludzie wiedzą, że trzeba szukać alternatywnych źródeł energii a jeśli jest jeszcze darmowa to lepiej. Zawsze będzie larum ludzi, którzy łatwo dają się manipulować przez „ciemną stronę”. Szkoda, że taki ciemnogród chcą mieć. Ale wierzę, że wygra większość czyli mądrzy i świadomi.

  • (2012-05-05 18:55:11) rawr

    ZARASTAJĄ!!

    Zabrali im szkołę, zabrali remizę i jeszcze chcą im wiatraki postawić. Tylko pozazdrościć takich samorządowców!!

  • (2012-05-05 14:11:06) nowa2011

    obiecanki

    Tak, w zamian za wiatraki obiecują chodniki, pieniądze do budżetu, rozwój przedszkoli itp. I jak zawsze skończy się tym, że wcale niczego nie będzie z tych obiecanych rzeczy. Do szczęścia wiatraków nam nie potrzeba, wolimy żyć jak do tej pory, bez zniszczonego krajobrazu w pobliżu naszych domów i bez tych wszystkich zagrożeń jakie niosą te farmy. I tak żeby przetrwać trzeba w dzisiejszych czasach liczyć na siebie!!! Ta inwestycja nam, zwykłym ludziom żadnych korzyści nie da. Zgody jakie podpisali ludzie pod budowy fermy wiatraków na wyznaczonych polach w większości nawet tu nie mieszkają - tak blisko tych pól. To niesprawiedliwe!!!! My odczujemy te "negatywne strony". Ktoś musi reprezentować wszystkich przeciwników wiatraków...Trzymać tak dalej Pani Napieracz i pozostali!!!

  • (2012-05-04 20:14:55) Redakcja HEJ.MIELEC.PL

    Komentarz usunięty!

    Komentarz użytkownika chilliwiem usunięty na wniosek dotyczący ochrony dóbr osobistych.

  • (2012-05-04 18:21:50) law

    Czy ten "portalik" jak piszecie kogoś zmusił do rejestracji czy do czytania czy komentowania? W każdej chwili może funkcję komentowania usunąć i skończy się "inwigilacja"

  • (2012-05-04 14:19:24) madmax

    :-)

    Naruszenie Regulaminu? hmm a co z jednostronnymi relacjami, wszystkie relacje ( usłyszane, bojki) oraz wywiady, są na korzyść 'włodarzy gminy" :-) masakra. Ciekawe jak to ustalili, że jedna osoba? jedno konto to tak ale... Kiedy ten świat się zmieni..

  • (2012-05-04 14:15:48) Flingstone

    są granice smieszności, tym razem przekroczył je portal Hej

    komentarz pod spodem w mojej ocenie jest świadectwem inwigilacji wpisujących; wskazuje na to, że redakcja portalu sprawdza id pod kątem tego skąd pochodzi wpis ? Jeżeli tak jest to to przeraża. Rodzi też pytanie, czy takie postępowanie redakcji jest zgodne z prawem ??? Rozumiem zablokowanie konta z powodu treści wpisów podłych, stanowiących pomówienia. Całkowicie słuszne jest usuwanie takich wpisów bo pozostawienie ich mogłoby stanowić penalizowane zaniechanie. Nie mniej sprawdzanie adresów id poszczególnych spisów jest skandaliczne. Rodzi domysły, że każdy wpis nie po myśli redakcji może być przedmiotem poszukiwania osoby, która go dokonała. Skąd redakcja wie, czy to rodzina i jeszcze jaka umieściła wpis. Ciekawe o czym jeszcze wie redakcja, czy przetwarzanie takich danych nie jest zabronione ? Szok. Niezależnie od losów sporu o wiatraki, w którym bardzo mi imponuje spokój i argumentacja Pana Burmistrza.

  • (2012-05-04 10:52:59) Redakcja HEJ.MIELEC.PL

    NARUSZENIE REGULAMINU - KOMENTARZE USUNIĘTE

    Uwaga! Komentarze użytkowników: eko - dodany 2012-05-04 10:27:13, asd - dodany 2012-05-04 10:06:15, bambo - dodany 2012-05-04 10:01:00, ol - dodany 2012-05-04 10:11:49 - zostały zidentyfikowane jako WPISY DOKONANE PRZEZ JEDNĄ OSOBĘ. W ZWIĄZKU Z FAKTEM, ŻE NIE JEST TO PIERWSZY PRZYPADEK takiej działalności prowadzonej przez jedną z protestujących rodzin, KOMENTARZE ZOSTAŁY USUNIĘTE, KONTA ZABLOKOWANE!

  • (2012-05-04 08:41:25) dddd

    Wiatraki - Piekło na ziemi (wersja polska)

    http://www.youtube.com/watch?v=SDPMYwgrIK0&feature=related

1 | 2 | 3  »  

REGULAMIN

Zapoznaj się z regulaminem portalu hej.mielec.pl. Poznaj swoje prawa i obowiązki.
Sprawdź zasady publikowania komentarzy, postów na forum. Dowiedz się jak zgłaszać wnioski i uwagi.
CZYTAJ WIĘCEJ – REGULAMIN PORTALU HEJ.MIELEC.PL!
 

Facebook

 

 

 

 



Kalendarium

Listopad

Pn Wt Śr Cz Pt So Nd
          01 02
03 04 05 06 07 08 09
10 11 12 13 14 15 16
17 18 19 20 21 22 23
24 25 26 27 28 29 30

Newsletter

Chcesz byś powiadamiany o nowościach w serwisie? Zapisz się na nasz newsletter.

Ankieta


 PROMOWANE LINKI!   Chcesz zamieścić tutaj link do TWOJEJ STRONY? Napisz na !


Mielec Reklama  |   Mielec Ogłoszenia  |   Mielec Sport  |   Mielec Imprezy  |   Hotel Mielec  |   Fitness Mielec  |   Apteki Mielec  |   Mielec Pizza   |   Mielec Praca 

 

 
 
 
 
 
 
 
 

 

Korzystanie z serwisu oznacza akceptację REGULAMINU KORZYSTAMY Z COOKIES Copyright HEJGRUPA sp. z.o.o. 2007-2013 Wszystkie prawa zastrzeżone Realizacja: ideo Powered by: CMS Edito
PORTAL HEJ.MIELEC.PL JEST ZAREJESTROWANYM TYTUŁEM PRASOWYM!