Boeing znów zamawia w Mielcu
Wytwórnia Zespołów Kooperacyjnych Mielec podpisała wczoraj pięcioletni kontrakt z amerykańskim producentem samolotów.
W ramach umowy WZK wyprodukuje i dostarczy ruchomą część skrzydła samolotu, tzw. klapę Krueger, element skomplikowany, odpowiedzialny między innymi za ekonomiczne zużycie paliwa przez samolot. Firmy nie zgodziły się podać wartości kontraktu. Brian Herbert, dyrektor Industrial Participation Boeing Commercial Airplanes, powiedział, że w tej chwili na rynku jest taka konkurencja, że żaden z producentów nie poda ani cen elementów, ani wartości kontraktów.
Dla WZK Mielec najnowsza umowa z Boeingiem to rodzaj nagrody za kilkunastoletnią współpracę przy produkcji drzwi do modelu 757. W tym czasie polskie zakłady uzależniły się od amerykańskiego potentata. - Zlecenia od Boeinga stanowiły 95 proc. naszej sprzedaży - powiedział Rz Bogdan Bańko, dyrektor zarządzający WZK Mielec. Fabryka odczuła to boleśnie, kiedy model 757 został wycofany z produkcji. Dlatego WZK, mimo następnego kontraktu, szuka innych klientów.
WZK Mielec rozpocznie produkcję klap do B777 w przyszłym roku i będzie dostarczała miesięcznie trzy pary takich elementów. Potem produkcja ma zostać zwiększona.
Model 777, do którego należy rekord długości lotu non stop wśród samolotów pasażerskich, jest w stanie pomieścić 300 - 400 pasażerów i należy do najlepiej sprzedających się samolotów Boeinga. W tej chwili koncern ma zamówienia na ponad 300 takich maszyn, łącznie zaś sprzedał ich prawie tysiąc.
Natomiast sprawą przyszłości jest porozumienie między Boeingiem i LOT w sprawie budowy w Warszawie centrum szkoleniowego dla pilotów Boeinga. Jak nieoficjalnie się dowiedziała Rz, negocjacje toczą się już od dwóch lat. Centrum będzie miało charakter regionalny, podobne są m.in. w Singapurze, Palma de Mallorca, Seattle, Londynie. Wybudowanie takiego centrum w Stambule i wyposażenie go w sprzęt kosztowało 11 mln dolarów.